Rankingi Beşiktaş: nowa era Italiano i pogoń za Salahem
Rankingi Beşiktaş przed sezonem 2026/27: rewolucja na Bosforze
W Stambule znów aż huczy. Ale tym razem od nadziei, a nie od kryzysu. Beşiktaş rozpoczyna nowy sezon z nowym trenerem, gwiazdorskimi wzmocnieniami i marzeniem, które jeszcze rok temu brzmiałoby jak żart — sprowadzenie Mohameda Salaha. Po latach zawodów Czarne Orły wreszcie działają jak klub z ambicjami, a nie ofiara własnego chaosu.
Beşiktaş, po czwartym miejscu w Süper Lig, wszedł w sezon 2026/27 pod wodzą Vincenzo Italiano, wzmocniony transferem Leandro Trossarda i celujący w Mohameda Salaha. To rewolucja, jakiej dawno nie widziano na Bosforze.
Rozłóżmy te plany na czynniki pierwsze. Bo w rankingu najbardziej ambitnych letnich przebudów w Europie, Beşiktaş nagle znalazł się bardzo wysoko.
Punkt wyjścia: rozczarowujące czwarte miejsce
Zacznijmy od tego, skąd ta drużyna startuje.
Miniony sezon 2025/26 zakończył się dla Beşiktaşu na czwartym miejscu w Süper Lig — daleko za mistrzowskim Galatasaray i za Fenerbahçe. Klub znów grał w cieniu odwiecznych rywali, znów bez tytułu i znów z rozczarowującą kampanią europejską.
To był kolejny sezon zmarnowanego potencjału. Beşiktaş, jeden z trzech gigantów tureckiej piłki, przyzwyczaił się do roli tego trzeciego czy czwartego. A w klubie o takiej historii to sytuacja nie do zaakceptowania.
Właśnie dlatego latem 2026 zapadła decyzja o gruntownej przebudowie. Nowy trener, nowi zawodnicy, nowa filozofia. Czarne Orły postanowiły zerwać z przeciętnością.
Rankingi Beşiktaş w Süper Lig: gdzie klub musi wrócić
| Pozycja | Klub | Status |
|---|---|---|
| 1 | Galatasaray | Mistrz Turcji |
| 2 | Fenerbahçe | Wicemistrz |
| 3 | Trabzonspor | Podium |
| 4 | Beşiktaş | Poza czołówką |
Czwarte miejsce to nie jest pozycja godna Beşiktaşu. Klub, który zdobył szesnaście mistrzostw Turcji, musi wrócić do walki o tytuł — a nie zadowalać się miejscem tuż za podium.
Jednym z jasnych punktów minionego sezonu była gra u siebie. Beşiktaş zdobył 35 punktów na własnym stadionie, co pokazuje, że Tüpraş Stadium wciąż potrafi być twierdzą. Problem w tym, że na wyjazdach i w meczach z bezpośrednimi rywalami klubowi brakowało jakości.
Teraz ma się to zmienić.
Cień rywali: dlaczego przebudowa była konieczna
Żeby zrozumieć skalę letniej rewolucji, trzeba pojąć głębię problemu.
Beşiktaş od kilku sezonów tkwi w cieniu Galatasaray i Fenerbahçe. Galatasaray zdominowało turecki futbol, zdobywając mistrzostwo za mistrzostwem. Fenerbahçe konsekwentnie walczy o tytuł i gra w europejskich pucharach. A Beşiktaş? Beşiktaş oglądał to wszystko z boku.
To sytuacja nie do zniesienia dla klubu tej wielkości. Kibice Czarnych Orłów pamiętają czasy, gdy to ich drużyna rządziła Turcją. Przydomek i historia zobowiązują, a rzeczywistość ostatnich lat bolała tym bardziej.
Do tego doszły powtarzające się zawody w Europie. Beşiktaş albo nie kwalifikował się do fazy grupowej, albo odpadał wcześnie, bez śladu. Dla klubu, który kiedyś wychodził z grupy Ligi Mistrzów, to upokorzenie.
Właśnie ta frustracja — krajowa i europejska — doprowadziła do decyzji o gruntownej przebudowie. Zarząd zrozumiał, że drobne poprawki nie wystarczą. Potrzeba było rewolucji. I latem 2026 ta rewolucja nadeszła.

Vincenzo Italiano: włoski architekt nowej ery
Sercem rewolucji jest nowy trener.
Vincenzo Italiano, były szkoleniowiec Fiorentiny i Bologni, objął Beşiktaş latem 2026 roku. To trener o wyraźnej filozofii — intensywny pressing, szybkie przejścia, ofensywny futbol. W Turcji szybko ochrzczono go «włoskim Kloppem».
Italiano od razu wziął się do pracy. Poprowadził intensywny obóz przygotowawczy na Słowacji, gdzie zespół rozegrał sześć sparingów. Bilans był mieszany — tylko dwa zwycięstwa, w tym porażki ze Spartakiem Trnawa i Widzewem Łódź oraz remis z Dynamem Malzenice. Ale przygotowania to nie wyniki, lecz budowanie tożsamości.
Co ważniejsze, Italiano od razu zaczął porządkować kadrę. Na jego wniosek klub rozstał się z sześcioma zawodnikami, którzy nie pasowali do nowej wizji. To sygnał, że nowy trener ma realną władzę i buduje zespół pod siebie.
To podejście różni się od poprzednich lat, gdy Beşiktaş zmieniał trenerów jak rękawiczki, nie dając nikomu czasu ani narzędzi. Tym razem klub postawił na projekt, a nie na gaszenie pożarów.
Warto docenić odwagę tego wyboru. Italiano to trener, który w Fiorentinie trzykrotnie z rzędu docierał do finału europejskiego pucharu, a w Bolonii grał atrakcyjny, ofensywny futbol. To nie jest przypadkowy szkoleniowiec ratunkowy, lecz ceniony fachowiec z Serie A, który świadomie wybrał turecki projekt.
Jego przyjście to sygnał ambicji. Beşiktaş nie zatrudnił taniego, znanego lokalnie trenera na przeczekanie. Sięgnął po nazwisko z europejskiego rynku, gotowe budować coś na dłużej. To zmiana filozofii, która może okazać się ważniejsza niż jakikolwiek pojedynczy transfer.
Rankingi Beşiktaş na rynku transferowym: gwiazdy i marzenia
A teraz to, co rozpala kibiców najbardziej.
Beşiktaş prowadzi jedną z najbardziej ambitnych przebudów w swojej historii. Klub nie tylko sprowadza konkretnych zawodników, ale i marzy o transferze, który wstrząsnąłby całą Europą.
Największym dotychczasowym wzmocnieniem jest Leandro Trossard — belgijski reprezentant, mistrz i gwiazda Arsenalu, który po mistrzostwach świata dołączył do Czarnych Orłów. To transfer klasy, jakiej Süper Lig nie widzi na co dzień.
Ale prawdziwym marzeniem jest ktoś inny.
Rankingi Beşiktaş a saga Mohameda Salaha
Beşiktaş od tygodni goni Mohameda Salaha — jedną z największych gwiazd światowego futbolu.
Egipski skrzydłowy stał się wolnym agentem na początku lipca 2026 roku, po tym jak za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z Liverpoolem na rok przed jego wygaśnięciem. Beşiktaş natychmiast rzucił się do walki o jego podpis.
Klub pozostaje pewny, że może sprowadzić Egipcjanina, mimo trudności w negocjacjach dotyczących prowizji dla agentów. Gdyby transfer doszedł do skutku, byłoby to jedno z najważniejszych pozyskań wolnego agenta w historii Süper Lig — i sygnał, że Beşiktaş naprawdę wraca do gry o najwyższe cele.
Salah to nie tylko gol i asysty. To globalna marka, magnes na kibiców i sponsorów, gwiazda, która zmieniłaby postrzeganie całego klubu. Dla Beşiktaşu to marzenie, które mogłoby zdefiniować całą erę Italiano.
Czy się spełni? Negocjacje wciąż trwają. Ale sam fakt, że Beşiktaş realnie walczy o gracza tego formatu, mówi wszystko o nowych ambicjach klubu.
Trzeba też spojrzeć na to trzeźwo. Salah to zawodnik u schyłku wielkiej kariery, a jego pozyskanie wiąże się z ogromnymi kosztami — nie tyle transferu, ile pensji i prowizji. Krytycy mogą pytać, czy to najlepszy sposób wydawania pieniędzy dla klubu, który potrzebuje przebudowy na wielu pozycjach.
Ale jest i druga strona. Transfer takiej gwiazdy to nie tylko sport. To marketing, sprzedaż koszulek, zasięg globalny i sygnał dla innych zawodników, że Beşiktaş znów jest miejscem dla wielkich nazwisk. Czasem jeden taki transfer zmienia postrzeganie całego klubu. Beşiktaş najwyraźniej w to wierzy.
Pozostałe cele transferowe: budowa na kilku frontach
Salah i Trossard to nie wszystko. Beşiktaş buduje zespół na wielu pozycjach.
Wśród głównych celów transferowych klubu wymieniano między innymi:
- Joe Willock — energiczny pomocnik z Newcastle, ulubiony wybór Italiano do środka pola.
- Leo Pereira — środkowy obrońca z Flamengo, wzmocnienie defensywy.
- Johan Bakayoko — skrzydłowy, opcja na prawe skrzydło.
- Igor Julio — kolejny obrońca rozważany przez klub.
To pokazuje przemyślaną strategię. Beşiktaş nie łata dziur przypadkowymi zawodnikami, lecz celuje w konkretne pozycje: środek obrony, środek pola i prawe skrzydło. Italiano dokładnie wie, czego potrzebuje jego system.
Jednocześnie klub porządkuje kadrę, rozstając się z zawodnikami spoza planów — Jean Onana, Al Musrati, João Mário i inni mają odejść. To zdrowe podejście: najpierw zrób miejsce, potem buduj.
Start sezonu: zwycięstwo nad Midtjylland
Nowa era rozpoczęła się od konkretnego testu.
23 lipca 2026 roku Beşiktaş rozegrał pierwszy oficjalny mecz sezonu — pierwszy mecz drugiej rundy eliminacji Ligi Europy przeciwko duńskiemu FC Midtjylland. I zaczął od zwycięstwa.
Na Tüpraş Stadium, przed własnymi kibicami, Czarne Orły wygrały 1:0. Bramkę na wagę cennego prowadzenia zdobył kapitan Orkun Kökçü w 26. minucie, wykańczając jedną z najlepszych akcji zespołu po podaniu Václava Černego. To był pierwszy gol Beşiktaşu w nowym sezonie.
Zespół zagrał dojrzale i z dyscypliną, utrzymując czyste konto mimo że Midtjylland słynie z fizycznej, zorganizowanej gry w Europie. Co ciekawe, duński rywal grał od 15. minuty w osłabieniu po czerwonej kartce, co Beşiktaş umiejętnie wykorzystał do kontroli meczu.
Zwycięstwo 1:0 daje Czarnym Orłom korzystną pozycję przed rewanżem 30 lipca w Danii. Do fazy ligowej Ligi Europy dzielą ich jeszcze trzy rundy eliminacji, ale start jest obiecujący. Jednobramkowe prowadzenie to wprawdzie zaliczka skromna, ale cenna — zwłaszcza z czystym kontem, które w dwumeczu bywa na wagę awansu.
Rankingi Beşiktaş: kadra na nowy sezon
Wokół gwiazdorskich transferów Beşiktaş ma solidny trzon.
Kluczowe postacie zespołu to:
- Orkun Kökçü — kapitan i mózg drużyny, strzelec pierwszego gola sezonu. To wokół niego Italiano buduje grę w środku pola.
- Wilfred Ndidi — doświadczony defensywny pomocnik, kotwica przed obroną.
- Alexander Nübel — niemiecki bramkarz, pewny punkt między słupkami.
- Václav Černý — kreatywny skrzydłowy, asystent przy golu Kökçü.
- Leandro Trossard — belgijska gwiazda, która dołączy do gry po dodatkowym urlopie po mundialu.
To kadra z realną jakością. A jeśli dojdą do niej Salah i kolejne wzmocnienia, Beşiktaş może mieć jeden z najsilniejszych składów w Turcji.
Warto zauważyć, że średnia wieku zespołu jest rozsądna, a wartość rynkowa kadry należy do najwyższych w lidze. Klub ma też sporą grupę reprezentantów różnych krajów, co pokazuje międzynarodowy charakter projektu. Italiano dostał materiał, z którego da się zbudować coś poważnego — teraz musi to poskładać w spójną całość.
Historia i tożsamość: gigant, który musi wrócić
Warto przypomnieć, z jakim klubem mamy do czynienia.
Beşiktaş to jeden z trzech wielkich klubów Turcji, obok Galatasaray i Fenerbahçe. Jego dorobek robi wrażenie:
- Szesnaście mistrzostw Turcji — trzeci najbardziej utytułowany klub w kraju.
- Liczne Puchary Turcji i inne krajowe trofea.
- Tüpraş Stadium (Beşiktaş Park) — jeden z najgłośniejszych stadionów w Europie, twierdza z ponad 42-tysięczną pojemnością.
- Ogromna baza kibicowska — jedna z najbardziej lojalnych i namiętnych w Turcji.
Beşiktaş to marka, historia i pasja. Ale ostatnie lata były rozczarowujące — klub grał w cieniu rywali, gubił się w chaosie zarządczym i nie potrafił wykorzystać swojego potencjału. Nowa era pod Italiano ma to zmienić.
Tüpraş Stadium: dwunasty zawodnik
Jest jeden atut, którego Beşiktaşowi nikt nie odbierze — jego kibice.
Tüpraş Stadium, znane też jako Beşiktaş Park, to jeden z najgłośniejszych obiektów w europejskim futbolie. Położone w sercu Stambułu, tuż nad Bosforem, mieści ponad 42 tysiące widzów. Gdy jest pełne, gra się tam potwornie trudno.
Kibice Beşiktaşu, zwłaszcza grupa Çarşı, słyną z pasji, kreatywności i lojalności. Potrafią stworzyć atmosferę, która przytłacza rywali i niesie własną drużynę. To dlatego 35 punktów zdobytych u siebie w minionym sezonie nie jest przypadkiem.
Ta baza kibicowska to realny atut w walce o transfery. Zawodnicy tacy jak Trossard czy potencjalnie Salah przychodzą nie tylko po pieniądze, ale i po przeżycie gry przed taką publicznością. Niewiele klubów w Europie może zaoferować podobne emocje.
W nowej erze pod Italiano ci kibice będą kluczowi. Jeśli drużyna da im powód do wiary, Tüpraş Stadium znów stanie się twierdzą, której nikt nie chce odwiedzać. A to w walce o mistrzostwo może być różnicą.
Sezon 2026/27: co jest realne
Beşiktaş wchodzi w sezon z podwójnym wyzwaniem — Süper Lig i Ligą Europy.
Kluczowe kwestie:
- Powrót do walki o mistrzostwo. Czwarte miejsce to za mało. Cel to realna rywalizacja z Galatasaray i Fenerbahçe.
- Awans do fazy ligowej Ligi Europy. Trzy rundy eliminacji to przeszkoda, ale dobry start daje nadzieję.
- Finalizacja transferów. Salah, Willock i inni muszą dołączyć szybko, by dać zespołowi czas na zgranie.
- Cierpliwość wobec Italiano. Klub musi dać trenerowi czas, czego w przeszłości brakowało.
Realistyczny cel? Powrót na podium Süper Lig i dobry występ w Lidze Europy. Ambitniejszy? Walka o mistrzostwo i faza ligowa europejskich pucharów, a jeśli dojdzie Salah — nawet marzenia o czymś większym.
Polski kontekst: znajome twarze i wspólne mecze
Dla polskiego kibica Beşiktaş to klub bliższy, niż się wydaje.
- Po pierwsze, w sparingach przygotowawczych Czarne Orły mierzyły się z Widzewem Łódź, przegrywając ten mecz. To pokazuje, że polskie kluby potrafią postawić się tureckim gigantom w bezpośrednim starciu.
- Po drugie, turecka liga jest coraz częściej oglądana w Polsce, a mecze Beşiktaşu, Galatasaray i Fenerbahçe przyciągają uwagę atmosferą, jakiej w polskiej lidze brakuje. To rozgrywki, które warto znać.
- Po trzecie, drogi polskich i tureckich klubów krzyżują się w europejskich pucharach. Beşiktaş to potencjalny rywal, którego polskie zespoły mogą spotkać w eliminacjach — i wcale nie byłby to łatwy dwumecz, zwłaszcza na rozgrzanym Tüpraş Stadium.
Warto więc śledzić nową erę Beşiktaşu. Bo klub, który goni Salaha, szybko może stać się jednym z najciekawszych w tej części Europy.

FAQ
Które miejsce zajął Beşiktaş w sezonie 2025/26?
Czwarte w Süper Lig, za Galatasaray, Fenerbahçe i Trabzonsporem. To rozczarowujący wynik, który skłonił klub do gruntownej przebudowy.
Kto jest trenerem Beşiktaşu?
Vincenzo Italiano, były szkoleniowiec Fiorentiny i Bologni. Objął klub latem 2026 roku i rozpoczął nową erę.
Czy Beşiktaş sprowadzi Mohameda Salaha?
Klub aktywnie walczy o Egipcjanina, który został wolnym agentem po rozwiązaniu kontraktu z Liverpoolem. Negocjacje trwają, a Beşiktaş pozostaje pewny swoich szans.
Kto strzelił pierwszego gola sezonu?
Kapitan Orkun Kökçü, w meczu z FC Midtjylland (1:0) w eliminacjach Ligi Europy 23 lipca 2026 roku.
Jakie transfery zrobił Beşiktaş?
Największym wzmocnieniem jest Leandro Trossard z Arsenalu. Klub celuje też w Salaha, Joe Willocka, Leo Pereirę i innych.
Gdzie gra Beşiktaş?
Na Tüpraş Stadium (Beşiktaş Park) w Stambule, o pojemności ponad 42 tysięcy miejsc. To jeden z najgłośniejszych stadionów w Europie.
Ile mistrzostw ma Beşiktaş?
Szesnaście tytułów mistrza Turcji. To trzeci najbardziej utytułowany klub w kraju, po Galatasaray i Fenerbahçe.
Analiza: co te rankingi naprawdę mówią o Beşiktaşu
Można spojrzeć na letnią ofensywę Beşiktaşu z entuzjazmem albo z ostrożnością. Prawda leży pośrodku.
- Po pierwsze — to najbardziej ambitna przebudowa od lat. Trossard, pogoń za Salahem, konkretna lista celów. Beşiktaş wreszcie działa jak klub z planem, a nie ofiara chaosu. To ogromna zmiana jakościowa.
- Po drugie — Italiano to właściwy człowiek. Trener z doświadczeniem w Serie A, z jasną filozofią i realną władzą nad kadrą. To on może dać klubowi tożsamość, której brakowało od lat.
- Po trzecie — czwarte miejsce to nizina, z której trzeba się podnieść. Beşiktaş startuje z gorszej pozycji niż Galatasaray i Fenerbahçe. Sama przebudowa nie wystarczy — potrzeba czasu, by nowy zespół zaczął działać.
- Po czwarte — ryzyko rewolucji. Sprowadzanie wielu nowych zawodników naraz zawsze niesie ryzyko. Drużyna musi się zgrać, a to nie dzieje się z dnia na dzień. Cierpliwość będzie kluczowa.
- Po piąte — ranking, który się liczy. Dla Beşiktaşu najważniejsza tabela to nie tylko Süper Lig. To ranking ambicji — a w nim Czarne Orły nagle wskoczyły bardzo wysoko. Pytanie, czy zamienią te ambicje na wyniki.