Rankingi Udinese

Rankingi Udinese: 10. miejsce i lato pełne ofert

Read Time:12 Minute, 14 Second

Rankingi Udinese po sezonie 2025/26: spokojna dycha i głośne lato

Udinese to klub, o którym w Polsce mówi się rzadko. A szkoda. Bo to jedna z najciekawszych fabryk piłkarzy w Europie. Kupują nikomu nieznanych zawodników, dają im grać, a potem sprzedają za wielokrotność ceny. Robią to od trzydziestu lat. I właśnie dlatego wciąż są w Serie A — trzydziesty pierwszy sezon z rzędu.

Sezon 2025/26 zakończyli na dziesiątym miejscu. Nie ma tu fajerwerków. Nie ma dramatu. Jest solidna, uporządkowana robota. Ale prawdziwa historia Udinese nie dzieje się w tabeli. Ona dzieje się teraz — w lipcu, przy telefonach, w gabinetach Milanu, Interu i Juventusu.

Rozłóżmy to na części.

Sezon w liczbach: dziesiąte miejsce, brak dramatów

Popatrzmy na twarde dane. Bilans w Serie A 2025/26: 14 zwycięstw, 8 remisów, 16 porażek. Pięćdziesiąt punktów, dziesiąte miejsce w tabeli.

W Pucharze Włoch Udinese odpadło w 1/8 finału. Bez Europy, bez trofeum, bez zagrożenia spadkiem.

Ktoś powie: nuda. Ale spójrzcie na to inaczej. Rok wcześniej klub zakończył sezon na dwunastej pozycji. Dwa lata wcześniej ledwo się utrzymał. Trend jest wyraźnie w górę — i to bez wielkich wydatków.

Kosta Runjaić, trener od 2024 roku, dostał w maju nagrodę Trenera Miesiąca Serie A. To nie przypadek. Ten człowiek robi z bardzo skromnych zasobów zaskakująco dużo.

Rankingi Udinese w tabeli Serie A: gdzie kończy się sufit

Pozycja Klub Efekt
1 Inter 21. Scudetto, mistrz Włoch
2-4 Napoli, Roma, Como Liga Mistrzów
10 Udinese Bezpieczny środek tabeli
18-20 Verona, Pisa, Cremonese Spadek

Dziesiąte miejsce w lidze, w której grają Inter, Milan, Juventus, Napoli i Roma, to naprawdę przyzwoity wynik dla klubu z siedemdziesięciotysięcznego miasta. Ale jest granica. Udinese nie ma budżetu, żeby atakować Europę. Ma za to coś innego: umiejętność znajdowania piłkarzy, których jeszcze nikt nie zauważył.

I właśnie to widać w tym roku najlepiej.

Arthur Atta: objawienie, o które biją się największe kluby

Zapamiętajcie to nazwisko. Arthur Atta, rocznik 2003, francuski pomocnik ofensywny sprowadzony z Rennes. W kwietniu 2026 roku dostał od Serie A nagrodę Rising Star miesiąca. Dwa gole i trzy asysty w lidze — statystyki nie powalają, ale nie o to chodzi.

Chodzi o to, jak on gra. Wchodzenia w pole karne, praca w ciasnych przestrzeniach, dryblingi w biegu. Typ zawodnika, którego wielkie kluby wypatrują jak jastrzębie.

I wypatrzyły.

Według włoskich mediów Udinese wycenia go na około 40 milionów euro. Zainteresowanie zgłosiły Newcastle i Aston Villa. Trwają też zaawansowane rozmowy z Fiorentiną — doniesienia mówią nawet o testach medycznych.

Czterdzieści milionów za zawodnika kupionego za ułamek tej kwoty. To jest właśnie model Udinese w pigułce.

Rankingi Udinese na rynku transferowym: kto ile jest wart

Lipiec 2026 to najgorętszy miesiąc w Udine od lat. Dyrektor sportowy Gianluca Nani objeżdża Mediolan i Turyn, a telefony się urywają.

Zawodnik Pozycja Wycena Kto pyta
Arthur Atta pomocnik ~40 mln € Fiorentina, Newcastle, Aston Villa
Oumar Solet obrońca 25-30 mln € Inter, Milan
Thomas Kristensen obrońca ~25 mln € Milan
Nicolo Zaniolo ofensywa 20-25 mln € Milan, Juventus

Zsumujcie te liczby. Ponad sto milionów euro w czterech nazwiskach. W klubie, który jeszcze rok temu nikogo nie interesował.

Oumar Solet: obrońca, który miał odejść

Francuz z rocznika 2000, mocny fizycznie, dobry w wyprowadzeniu piłki. W minionym sezonie dołożył cztery gole — jak na środkowego obrońcę, to sporo. Inter był blisko. Milan pytał. Wycena: między 25 a 30 milionów euro.

Ale transfer do Interu utknął. Włoskie media donoszą o dwóch powodach: różnicy w wycenie i problemie z chrząstką w kolanie zawodnika. Sprawa jest otwarta, choć temperatura opadła.

Rankingi Udinese

To pokazuje coś ważnego o Udinese. Klub nie sprzedaje w panice. Ustala cenę i czeka. Jeśli ktoś zapłaci — świetnie. Jeśli nie — zawodnik zostaje i gra dalej.

Zaniolo zostaje: koniec sagi

To była jedna z najgłośniejszych historii tego lata we Włoszech. Nicolo Zaniolo — kiedyś wielki talent Romy, potem tułaczka przez Atalantę, Fiorentinę, Galatasaray — w Udine wreszcie znalazł spokój. W pierwszym sezonie w bianconero zaliczył 34 występy, 6 goli i 6 asyst.

Klub wykupił go definitywnie z Galatasaray. Potem zaczęły się negocjacje o nowy kontrakt — i schody. Juventus próbował się wcisnąć, Milan pytał, Como rozważało.

7 lipca sprawa się zamknęła. Zaniolo podpisał trzyletni kontrakt na około 1,8 miliona euro rocznie. Zostaje w Udine. Dla klubu to sygnał: nie jesteśmy już tylko przystankiem. Można tu budować karierę.

Model Pozzo: dlaczego to działa od trzydziestu lat

Rodzina Pozzo prowadzi Udinese od 1986 roku. Ich metoda jest prosta i brutalnie skuteczna.

  • Skauting w miejscach, gdzie nikt nie patrzy. Bułgaria, Belgia, druga liga francuska, Skandynawia.
  • Kupowanie tanio. Zawodnicy przychodzą za jeden, dwa, pięć milionów euro.
  • Danie im gry. W Udinese młody piłkarz dostaje minuty, a nie ławkę.
  • Sprzedawanie drogo. Alexis Sanchez, Juan Cuadrado, Rodrigo De Paul, Gerard Deulofeu, Nahuel Molina — lista jest długa.

To nie jest romantyczne. Ale to jedyny sposób, żeby klub z takiego miasta grał w Serie A trzydziesty pierwszy sezon z rzędu.

I tu jest paradoks. Kibice narzekają, że co roku sprzedaje się najlepszych. Ale gdyby ich nie sprzedawano, klubu dawno by nie było w ekstraklasie.

Polski akcent: Piotrowski i Buksa w Udine

Ta część powinna zainteresować polskiego kibica najbardziej. W sierpniu 2025 roku Udinese sprowadziło dwóch Polaków.

Jakub Piotrowski przyszedł z Ludogorca Razgrad — pomocnik, który w Bułgarii przez kilka lat był jednym z najlepszych zawodników ligi. Skok do Serie A to dla niego moment prawdy.

Adam Buksa trafił do Udine z duńskiego Midtjylland. Napastnik, reprezentant Polski, zawodnik o klasycznym profilu dziewiątki.

To typowy ruch Udinese: dwóch zawodników z lig, których nikt we Włoszech nie ogląda, kupionych za rozsądne pieniądze, z szansą na regularne minuty.

Dla polskich kibiców Udinese przestało być egzotyką. Warto zaglądać do tabeli Serie A z innym nastawieniem niż tylko sprawdzanie wyników Interu.

Zresztą to nie pierwszy raz, gdy Friuli patrzy w stronę Polski. Klub od lat skanuje ligi, których inni nie oglądają — bułgarską, duńską, belgijską, szkocką. Ekstraklasa i polscy zawodnicy rozsiani po Europie wpisują się w ten model idealnie.

Jeśli Piotrowski albo Buksa przebiją się w Serie A, kolejne polskie nazwiska w Udine to kwestia czasu.

Kto strzelał: rankingi indywidualne sezonu

Ofensywa Udinese nie była maszyną do goli. Ale kilku zawodników zasłużyło na uwagę.

  • Keinan Davis — siedem goli i trzy asysty. Najskuteczniejszy zawodnik zespołu.
  • Nicolo Zaniolo — pięć goli w lidze, sześć we wszystkich rozgrywkach. I sześć asyst.
  • Oumar Solet — cztery gole. Ze środka obrony. To mówi coś o stałych fragmentach Udinese.
  • Jurgen Ekkelenkamp — trzy gole, motor napędowy pomocy.
  • Arthur Atta — dwa gole, trzy asysty, ale wpływ na grę znacznie większy niż liczby.

Zwróćcie uwagę na jedną rzecz: żaden zawodnik nie przekroczył dziesięciu bramek. To główny problem tej drużyny i główny powód, dla którego dziesiąte miejsce to sufit.

Runjaic: trener, którego nikt się nie spodziewał

Kosta Runjaić ma 54 lata i CV, które we Włoszech nikogo nie robiło wrażenia. Niemiec serbskiego pochodzenia, wcześniej pracował w Polsce — prowadził Legię Warszawa, z którą zdobył Puchar Polski. Wcześniej Darmstadt i Pogoń Szczecin.

Do Udine przyszedł w 2024 roku i od razu zaskoczył. Pierwszy sezon zaczął rewelacyjnie — dziesięć punktów w czterech meczach i pozycja lidera Serie A. Potem forma spadła, klub skończył dwunasty, ale kontrakt przedłużono.

W drugim sezonie: dziesiąte miejsce i nagroda Trenera Miesiąca za maj 2026.

I tu jest dobra wiadomość dla polskiego czytelnika: Runjaic zna polską piłkę od środka. To prawdopodobnie nieprzypadkowe, że w kadrze pojawili się Piotrowski i Buksa.

W Legii Warszawa pracował dwa lata i zostawił po sobie mieszane wspomnienia — Puchar Polski, europejskie noce, ale też brak mistrzostwa. We Włoszech pokazuje jednak inną twarz: cierpliwą, uporządkowaną, konsekwentną.

Jego Udinese gra ustawieniem z trójką z tyłu, wysokim pressingiem w wybranych momentach i bardzo wyraźnym planem na stałe fragmenty. Cztery gole obrońcy Soleta to nie przypadek — to system.

Największa zaleta Runjaicia? Nie panikuje. W lidze, gdzie trenerów zwalnia się po trzech porażkach, on po prostu robi swoje.

Co dalej: sezon 2026/27 i wielka niewiadoma

Nowy sezon Serie A rusza w sierpniu. I Udinese wchodzi w niego z kilkoma znakami zapytania.

  • Czy Atta odejdzie? Wszystko na to wskazuje, ale kwota jest wysoka.
  • Czy Solet zostanie? Sprawa kolana skomplikowała negocjacje.
  • Czy Zaniolo odpali na dobre? Nowy kontrakt to duże zaufanie.
  • Kto przyjdzie zamiast sprzedanych? Klub już rozgląda się za młodymi z Milanu i za zawodnikami z zagranicy.

Udinese wypytywało nawet o czterech młodych piłkarzy Milanu, którzy wracają z wypożyczeń. Klasyczna wymiana: my dajemy im minuty, wy dajecie nam talent.

Wśród nazwisk, które przewijają się w doniesieniach, jest między innymi Francesco Camarda — napastnik, o którym we Włoszech mówi się od lat jako o wielkiej nadziei. Dla Udinese to byłby idealny ruch: młody, głodny, gotowy grać.

Klub rozgląda się też za granicą. We włoskich mediach pojawiły się nazwiska Kerima Alajbegovicia, bośniackiego talentu z Leverkusen, oraz Konstantinosa Karetsasa, siedemnastolatka z Genku.

Widzicie schemat? Nikt znany. Nikt drogi. Sami młodzi zawodnicy z potencjałem, których za dwa lata będzie można sprzedać za trzydzieści milionów.

Okno transferowe we Włoszech zamyka się 1 września. Do tego czasu w Udine wydarzy się jeszcze wiele.

Ambicja na nowy sezon? Nikt w Udine nie mówi o Europie na głos. Ale ósme, siódme miejsce — to już nie jest fantazja.

Historia klubu: mała Udine, wielkie nazwiska

Udinese powstało w 1896 roku. To jeden z najstarszych klubów we Włoszech.

Trofeów jest niewiele — nigdy nie zdobyli Scudetto. Najbliżej byli w sezonie 1954/55, gdy zajęli drugie miejsce, i w 2011/12, gdy skończyli trzeci i zagrali w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Za to lista zawodników, którzy przez Udine przewinęli się w drodze na szczyt, robi wrażenie:

  • Zico — brazylijska legenda, grał tu w latach osiemdziesiątych.
  • Oliver Bierhoff — z Udinese wyjechał do Milanu jako król strzelców Serie A.
  • Marcio Amoroso, Vincenzo Iaquinta, Antonio Di Natale — bohaterowie kolejnych epok.
  • Alexis Sanchez — kupiony za grosze z Chile, sprzedany do Barcelony.
  • Rodrigo De Paul — przyszedł z Valencii za około trzy miliony, wyjechał do Atletico za trzydzieści pięć. Dziś mistrz świata z Argentyną.

Di Natale zasługuje na osobne zdanie. Strzelił dla Udinese ponad dwieście goli, dwa razy był królem strzelców Serie A i odrzucił oferty z większych klubów, żeby zostać w Udine.

Taki zawodnik zdarza się raz na pokolenie. I raczej się nie powtórzy.

Rankingi Udinese w skali europejskiej: gdzie stoi klub z Friuli

To ciekawy temat, bo tabela ligowa mówi tylko pół prawdy. W rankingu klubowym UEFA Udinese praktycznie nie istnieje — bo od lat nie gra w europejskich pucharach. Ostatni raz w fazie grupowej Ligi Europy pojawili się dawno temu, a Liga Mistrzów to wspomnienie z 2012 roku.

Ale są inne rankingi.

W zestawieniach klubów, które generują największy zysk transferowy w stosunku do wydatków, Udinese od lat jest w europejskiej czołówce. Kupują za miliony, sprzedają za dziesiątki milionów. Rok w rok.

W rankingach rozwoju młodych zawodników — również. Serie A regularnie nagradza ich piłkarzy tytułami Rising Star, a skauci z Premier League jeżdżą do Udine jak na wycieczkę.

To nie są rankingi, które trafiają na pierwsze strony gazet. Ale to one utrzymują ten klub przy życiu.

Dacia Arena: stadion, którego zazdroszczą inni

Jeszcze jeden szczegół, o którym warto wiedzieć.

Udinese ma własny stadion. We Włoszech to rzadkość graniczą z cudem — większość klubów, łącznie z Interem, Milanem i Romą, wynajmuje obiekty od miast.

Dacia Arena została przebudowana w 2016 roku. Nowoczesna, kompaktowa, bez bieżni. Kibice siedzą blisko boiska. Klub zarabia na dniach meczowych realne pieniądze, a nie ochłapy z czynszu.

To jeden z powodów, dla których finanse Udinese wyglądają zdrowo, mimo skromnego budżetu. Kiedy Inter i Milan latami spierają się o nowy stadion, klub z Friuli od dekady po prostu ma swój.

Znowu: nic spektakularnego. Po prostu dobrze zarządzany klub.

Serie A 2025/26 w tle: co działo się wokół

Żeby ocenić dziesiąte miejsce, trzeba znać kontekst.

Sezon wygrał Inter, zdobywając 21. Scudetto — i to z trzema kolejkami zapasu. Do Ligi Mistrzów awansowały jeszcze Napoli, Roma i Como. Milan sensacyjnie wypadł z czołowej czwórki po domowej porażce z Cagliari w ostatniej kolejce.

Spadły Verona, Pisa i Cremonese.

W tym towarzystwie Udinese przeszło sezon bez większych emocji — ani razu nie zbliżając się do strefy spadkowej, ani razu nie zbliżając się do europejskich miejsc.

Dokładnie tak, jak zaplanowano. I może właśnie na tym polega cała filozofia tego klubu: nie zachwycać, nie zawodzić, tylko trwać.

FAQ

Które miejsce zajęło Udinese w sezonie 2025/26?

Dziesiąte w Serie A, z bilansem 14 zwycięstw, 8 remisów i 16 porażek.

Kto jest trenerem Udinese?

Kosta Runjaić, od 2024 roku. Wcześniej prowadził między innymi Legię Warszawa i Pogoń Szczecin.

Czy w Udinese grają Polacy?

Tak. W sierpniu 2025 roku do klubu trafili Jakub Piotrowski z Ludogorca i Adam Buksa z Midtjylland.

Kto był najlepszym strzelcem Udinese?

Keinan Davis z siedmioma golami. Za nim Nicolo Zaniolo (5) i Oumar Solet (4).

Czy Zaniolo odchodzi z Udinese?

Nie. 7 lipca 2026 podpisał nowy, trzyletni kontrakt na około 1,8 miliona euro rocznie.

Ile kosztuje Arthur Atta?

Udinese wycenia go na około 40 milionów euro. Zainteresowanie zgłosiły Fiorentina, Newcastle i Aston Villa.

Jak długo Udinese gra w Serie A?

Sezon 2025/26 był ich trzydziestym pierwszym z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Analiza: co te rankingi naprawdę mówią o Udinese

Można spojrzeć na dziesiąte miejsce i wzruszyć ramionami. Środek tabeli, nic ciekawego.

Ale to byłby błąd:

  • Po pierwsze — stabilność. Udinese awansowało z dwunastego na dziesiąte miejsce, nie wydając prawie nic. W lidze, gdzie kluby topią setki milionów, to osiągnięcie.
  • Po drugie — wycena kadry. Czterech zawodników wartych łącznie ponad sto milionów euro. Rok temu ta sama kadra była warta ułamek tej kwoty. To jest prawdziwy ranking, w którym Udinese wygrywa.
  • Po trzecie — brak napastnika. Siedem goli najlepszego strzelca to zdecydowanie za mało, żeby myśleć o wyższych celach. Dopóki się to nie zmieni, sufit pozostanie ten sam.
  • Po czwarte — trener. Runjaic to najlepsza rzecz, jaka spotkała ten klub od lat. Pytanie brzmi, jak długo uda się go zatrzymać, jeśli forma się utrzyma.
  • Po piąte — model. Udinese nie próbuje być kimś innym, niż jest. Kupuje, rozwija, sprzedaje. To nie przyniesie im Scudetto. Ale przynosi im trzydzieści jeden lat w Serie A z rzędu — czego nie może powiedzieć o sobie ani Fiorentina, ani Genoa, ani nawet Napoli.

Ranking, w którym warto ich mierzyć, to nie tabela ligowa. To ranking klubów, które przetrwały.

Klub, który zawsze wygrywa po cichu

Udinese nigdy nie będzie na okładkach. Nie sprzedaje koszulek w Azji. Nie zdobędzie mistrzostwa Włoch.

Za to co roku znajduje kolejnego Atta, kolejnego Soleta, kolejnego De Paula. Sprzedaje go za dziesięć razy więcej, niż zapłaciło. I zaczyna od nowa.

W lipcu 2026 kolejka po ich piłkarzy sięga od Mediolanu po Newcastle. To najlepszy dowód, że model wciąż działa.

Dziesiąte miejsce? Owszem. Ale w rankingu klubów, które robią najwięcej z najmniejszymi środkami, Udinese jest gdzieś na samej górze.

I to jest ranking, który naprawdę się liczy.

Bo tabela Serie A pokaże wam, że skończyli dziesiąci. Nie pokaże wam, że zrobili to z budżetem mniejszym niż połowa klubów, które ich wyprzedziły. Nie pokaże, że ich pomocnik jest wart czterdzieści milionów. I nie pokaże, że latem cztery największe kluby Włoch stały w kolejce po ich zawodników.

About Post Author

Alexander Nowak

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *

Rankingi Mundial 2026 Previous post Rankingi Mundial 2026: kto prowadzi przed półfinałami
Rankingi Olimpia Elbląg Next post Rankingi Olimpia Elbląg: 13. miejsce i nowy trener