Rankingi Osasuna

Rankingi Osasuna: 17. miejsce i cud w ostatniej kolejce

Read Time:12 Minute, 21 Second

Rankingi Osasuna po sezonie 2025/26: siedemnaste miejsce i zimny pot

W Pampelunie do dziś mówią o tym «ponurą nocą w Getafe». Ostatnia kolejka La Liga. Trzy drużyny na tym samym poziomie punktowym. I Osasuna, klub, który dwa tygodnie wcześniej rozmawiał o europejskich pucharach, nagle grający o życie. Skończyło się dobrze. Ale ledwo.

Osasuna zakończyła sezon na siedemnastym miejscu z 42 punktami i utrzymała się w lidze wyłącznie dzięki bilansowi bezpośrednich spotkań. Gdyby nie to, byłaby dziś klubem Segunda División. Rozbierzmy tę sytuację na czynniki pierwsze. Bo to jeden z najdziwniejszych sezonów w historii tego klubu.

Jak wyglądały liczby?

Popatrzmy na twarde dane z La Liga. Bilans: 11 zwycięstw, 9 remisów, 18 porażek. 42 punkty. Siedemnaste miejsce w tabeli. W Pucharze Króla Osasuna odpadła w 1/8 finału. Bez trofeum, bez Europy, bez większych powodów do dumy.

Ale najciekawsze jest to, jak ten sezon się rozwijał. Przez większą część rozgrywek Osasuna była zespołem ze środka tabeli. Na pięć kolejek przed końcem realnie liczyła się w walce o europejskie puchary. Trener mówił o Europie. Kibice zaczynali marzyć.

A potem przyszło załamanie. Seria wpadek, brak punktów, spadająca forma. I nagle, w ostatniej kolejce, zamiast bić się o Konferencję, klub bił się o utrzymanie.

To nie jest historia o złym sezonie. To historia o sezonie, który rozsypał się w finiszu.

Rankingi Osasuna w tabeli La Liga: gdzie to się rozstrzygnęło

Pozycja Klub Los
16 Levante Utrzymanie
17 Osasuna Utrzymanie (bilans bezpośredni)
18 Mallorca Spadek
19 Girona Spadek
20 Oviedo Spadek

Trzy zespoły na tej samej liczbie punktów. Decydował bilans meczów bezpośrednich: Levante zdobyło w nich siedem punktów, Osasuna pięć, Mallorca trzy. Dwa punkty w bezpośrednich starciach. Tyle dzieliło Osasunę od Segunda División.

Tytuł, dla porządku, zdobyła Barcelona — dwudziesty dziewiąty w historii, drugi z rzędu.

Alessio Lisci: rok, który skończył się zwolnieniem

Włoch przyszedł do Pampeluny w czerwcu 2025 roku, po świetnej pracy w Mirandés. Dostał dwuletni kontrakt i sporo kredytu zaufania. Nie dotrwał do końca pierwszego roku.

25 maja 2026, czterdzieści osiem godzin po zapewnieniu utrzymania, klub go zwolnił. Miał jeszcze rok umowy.

Jego bilans we wszystkich rozgrywkach: 42 mecze, 14 zwycięstw, 9 remisów, 19 porażek. 63 bramki strzelone, 61 straconych. Lisci po ostatnim meczu mówił rzeczy, które trudno zapomnieć. Że w szatni panował szok. Że zawodnicy początkowo nie wiedzieli, jak reagować. Że dwa tygodnie wcześniej rozmawiali o Europie, a teraz świętują utrzymanie.

I że mimo wszystko trzeba to uczcić — bo bardzo mocne zespoły spadły, a Osasuna walczyła do ostatniej sekundy.

Miał rację. Ale zarząd miał inne zdanie.

Rankingi Osasuna wśród trenerów: czwarty szkoleniowiec w trzy lata

To jest problem, o którym w Pampelunie mówi się coraz głośniej. Przez lata Osasuna była synonimem stabilności. Jagoba Arrasate prowadził zespół przez sześć sezonów. Sześć. To w hiszpańskiej piłce niemal niespotykane.

A potem:

  • Vicente Moreno — odszedł po sezonie 2024/25, sam.
  • Alessio Lisci — zwolniony po roku, w maju 2026.
  • Luis Miguel Ramis — nowy trener od 10 czerwca 2026.

Dyrektor sportowy Braulio Vázquez szuka czwartego szkoleniowca w ciągu trzech lat. Lisci był pierwszym trenerem, którego zwolnił — Arrasate i Moreno odeszli po wygaśnięciu kontraktów.

Klub, który przez dekadę budował swoją markę na cierpliwości, zaczyna działać jak wszyscy inni.

To nie jest dobry znak.

Rankingi Osasuna

Ante Budimir: człowiek, który uratował sezon

Jest jedna liczba, która ratuje honor tego zespołu. Ante Budimir strzelił 17 goli w La Liga. Był trzecim najskuteczniejszym zawodnikiem całej ligi — za Kylianem Mbappé (25) i Vedatem Muriqim (23).

Trzeci strzelec ligi. W zespole, który skończył siedemnasty. Chorwat ma 34 lata i wciąż jest najważniejszym piłkarzem Osasuny. To zarazem jej największy atut i największy problem.

Bo co się stanie, gdy Budimir przestanie strzelać?

Odpowiedź jest niepokojąca: Osasuna spadnie. Bez niego ten zespół nie ma kto strzelać goli. Sześćdziesiąt trzy bramki we wszystkich rozgrywkach brzmi przyzwoicie, ale rozkład tych trafień jest przerażająco nierównomierny. I tu pojawia się szczegół z ostatnich dni. Gdy 10 lipca Osasuna wróciła do treningów, na zajęciach zabrakło jednego zawodnika. Budimira.

Klub oficjalnie nie komentował jego nieobecności. Ale w Pampelunie każdy dzień bez Budimira na treningu wywołuje pytania — i nie są to pytania przyjemne.

Bo scenariusz, w którym Osasuna zaczyna sezon bez swojego najlepszego strzelca i bez transferu napastnika, to scenariusz, o którym nikt tam nie chce myśleć.

Nowy trener: kim jest Luis Miguel Ramis

Ramis objął zespół 10 czerwca 2026 roku. Pierwszy trening poprowadził miesiąc później, 10 lipca — w środku Sanfermines, gdy Pampeluna żyła bykami, a nie piłką. Hiszpan, doświadczony w niższych ligach i w walce o utrzymanie. Nie jest to nazwisko, które rozpala wyobraźnię. Ale też nie o to chodzi.

Osasuna nie potrzebuje wizjonera. Potrzebuje kogoś, kto poukłada obronę, wyciśnie maksimum z ograniczonej kadry i nie pozwoli na kolejny finiszowy kryzys.

Pytanie brzmi: czy dostanie na to czas?

Bo jeśli Braulio Vázquez zwalnia trenera dwa dni po utrzymaniu, to trudno mówić o cierpliwości.

Ramis w pierwszych dniach pracy postawił na intensywność i pracę nad kondycją. To sygnał, w którą stronę pójdzie ten zespół — mniej kombinowania, więcej biegania i walki. Osasuna zawsze była w tym dobra.

Kluczowe pytanie dotyczy jednak czegoś innego: czy Ramis zdoła naprawić to, co się posypało wiosną. Bo nie taktyka zawiodła w tamtych pięciu kolejkach. Zawiodła głowa.

A tego nie naprawia się na treningu.

Przygotowania: co dzieje się w Tajonar

Sezon 2026/27 będzie ósmym z rzędu Osasuny w La Liga. To już jest osiągnięcie, o którym warto pamiętać. Przygotowania ruszyły 10 lipca w Tajonar, ośrodku treningowym klubu. Wcześniej, 3, 8 i 9 lipca, zawodnicy przechodzili badania medyczne w Clínica Universidad de Navarra. I tu ciekawostka, która mówi wszystko o obecnej sytuacji.

Na pierwszy trening Ramis powołał siedmiu zawodników z Osasuny Promesas — drużyny rezerw. Klub zapowiadał pięciu, przyszło siedmiu.

Dlaczego? Bo nie ma jeszcze transferów. Kadra jest niepełna, rynek stoi, a trener musi z czegoś składać jedenastkę.

To nie jest komfortowa sytuacja miesiąc przed startem ligi.

Plan sparingów: wyjazd do Anglii

Osasuna zaplanowała zgrupowanie w Anglii między 27 lipca a 1 sierpnia.

Data Rywal Gdzie
29 lipca Ipswich Town Colchester
1 sierpnia Norwich City Carrow Road

Bazą będzie ośrodek treningowy Norwich City. Przed wyjazdem klub rozegra jeszcze sparing w Nawarze, a po powrocie — dwa kolejne mecze kontrolne w pierwszym tygodniu sierpnia.

Sezon startuje w weekend 15-16 sierpnia. Osasuna zaczyna od wyjazdu do Celty Vigo.

Trudne otwarcie. Bardzo trudne. Celta w minionym sezonie grała w europejskich pucharach i na własnym stadionie potrafi być bezlitosna. Osasuna zacznie więc od meczu, w którym raczej nikt nie oczekuje od niej punktów — co czasem bywa nawet wygodne.

El Sadar: twierdza, która przestała straszyć

Stadion Osasuny to jedno z najgłośniejszych miejsc w Hiszpanii. Ponad dwadzieścia trzy tysiące miejsc, ustawione stromo, blisko boiska. Po przebudowie z 2019 roku El Sadar uchodzi za jeden z najlepiej zaprojektowanych obiektów w La Liga. Przez lata Osasuna była tam nie do zdarcia. Barcelona, Real, Atlético — wszyscy przyjeżdżali do Pampeluny z duszą na ramieniu.

W sezonie 2025/26 ta magia osłabła.

Jedenaście zwycięstw w całym sezonie to zdecydowanie za mało dla drużyny, która buduje swoją tożsamość na domowej twierdzy. Jeśli El Sadar nie zacznie znowu przerażać rywali, kolejny sezon będzie wyglądał tak samo.

I to jest może najbardziej praktyczne zadanie dla Ramisa. Nie rewolucja taktyczna, nie nowa filozofia. Po prostu: sprawić, żeby wyjazd do Pampeluny znowu był dla kogokolwiek problemem.

Model Osasuny: klub, który nie ma prawa tu być

Warto to powiedzieć wprost, bo łatwo o tym zapomnieć. Osasuna to klub z Pampeluny — miasta liczącego mniej niż dwieście tysięcy mieszkańców. Nie ma bogatego właściciela. Nie ma azjatyckiego rynku. Nie ma zawodników wartych czterdzieści milionów euro.

Ma za to coś rzadkiego: jest własnością swoich kibiców. Członkowie klubu wybierają prezesa. To jeden z nielicznych takich modeli w hiszpańskiej piłce, obok Barcelony, Realu i Athletiku.

I ten klub, przy takich zasobach, gra ósmy sezon z rzędu w najlepszej lidze świata.

Co pozwala im przetrwać:

  • Akademia w Tajonar. Stały dopływ własnych zawodników.
  • Rozsądny budżet. Bez szaleństw, bez długu, bez cudów.
  • Kibice. El Sadar wypełnia się nawet przy złych wynikach.
  • Tożsamość. Wszyscy wiedzą, jak gra Osasuna. Intensywnie, fizycznie, bez kompleksów.

To nie jest recepta na tytuł. To recepta na przetrwanie w lidze, w której Barcelona i Real wydają w jedno lato tyle, ile Osasuna przez dekadę.

Co poszło nie tak: cztery powody

Można to zwalić na zły finisz. Ale prawda jest bardziej złożona.

  • Brak drugiego napastnika. Siedemnaście goli Budimira, a reszta zespołu — niewiele. To zbyt duże uzależnienie od jednego zawodnika.
  • Załamanie mentalne w finiszu. Zespół, który myślał o Europie, w pięć kolejek stracił wszystko. To nie jest kwestia taktyki, to kwestia głowy.
  • Osiemnaście porażek. W lidze, w której trzeba wygrywać z rywalami zza pleców, to katastrofalna liczba.
  • Rotacja na ławce. Czterech trenerów w trzy lata. Nikt nie zdąży niczego zbudować.

Ostatni punkt jest najbardziej niepokojący. Bo Arrasate dostał sześć lat — i przez sześć lat Osasuna była stabilna, przewidywalna i groźna.

Historia Osasuny: klub z charakterem

Osasuna powstała w 1920 roku. Nazwa pochodzi z baskijskiego i oznacza «zdrowie» albo «siłę».

To nie jest klub kolekcjonujący trofea. Za to ma coś innego — reputację.

  • 1990/91 — czwarte miejsce w La Liga. Najlepszy wynik w historii.
  • 2005 — finał Pucharu Króla. Przegrany z Betisem po dogrywce.
  • 2006/07 — półfinał Pucharu UEFA. Wyeliminowali wtedy Bayer Leverkusen i Rangers.
  • 2023 — kolejny finał Pucharu Króla, przegrany z Realem Madryt 1:2.
  • 2019 — powrót do La Liga po dwóch latach w Segundzie.

Osasuna dwukrotnie spadała z ekstraklasy i dwukrotnie wracała. Za każdym razem odbudowywała się bez wielkich pieniędzy — na własnych zawodnikach i na atmosferze z El Sadar.

To klub, który w Hiszpanii budzi sympatię. Nawet u kibiców rywali.

La Liga 2025/26: sezon, w którym wszystko było na styk

Żeby ocenić siedemnaste miejsce Osasuny, trzeba znać kontekst całego sezonu. Tytuł obroniła Barcelona — dwudziesty dziewiąty w historii. Ale walka o utrzymanie była jedną z najbardziej dramatycznych od lat.

Spadły Oviedo (po jednym sezonie), Girona i Mallorca. Mallorca — klub, który jeszcze rok wcześniej grał w finale Pucharu Króla — pożegnała się z La Liga po pięciu latach.

Lisci mówił o tym otwarcie: bardzo mocne zespoły spadły, a jego drużyna do ostatniej sekundy rywalizowała z klubami o zupełnie innym potencjale finansowym.

W tym kontekście utrzymanie Osasuny to nie porażka. To wynik na styk — ale jednak wynik.

Kibice: dlaczego ten klub jest inny

W Pampelunie piłka to nie rozrywka. To część tożsamości. Osasuna należy do swoich kibiców. Socios wybierają prezesa, decydują o kierunku klubu, płacą składki. Nikt nie może przyjść z zewnątrz i kupić Osasuny — bo Osasuna nie jest na sprzedaż.

To ma swoje wady. Decyzje zapadają wolniej. Nie ma szejka, który wyłoży sto milionów na transfery. Budżet musi się spinać. Ale ma też jedną ogromną zaletę. Ten klub nigdy nie zniknie. Nie zbankrutuje z powodu kaprysu właściciela. Nie przeniesie się do innego miasta.

Dlatego El Sadar wypełnia się nawet po sezonie takim jak ten. Bo kibice nie kibicują wynikom. Kibicują klubowi.

Rynek transferowy: cisza, która niepokoi

Miesiąc przed startem ligi Osasuna nie ogłosiła żadnego znaczącego transferu. Hiszpańskie media piszą wprost: klub czeka. Na sprzedaż, na środki, na decyzje. A tymczasem Ramis pracuje z kadrą, w której brakuje kilku ogniw.

Czego ten zespół potrzebuje najbardziej?

  • Napastnika. Kogoś, kto zdejmie ciężar z Budimira i strzeli osiem-dziesięć goli.
  • Środkowego pomocnika. Do budowania gry, bo w minionym sezonie Osasuna zbyt często grała długimi piłkami z konieczności, a nie z wyboru.
  • Głębi w obronie. Osiemnaście porażek to także efekt braku alternatyw przy kontuzjach.

W klubie takim jak ten transfery robi się późno. Czeka się na okazje, na wolnych zawodników, na wypożyczenia z większych klubów. To normalne.

Ale gdy w połowie lipca trener trenuje z siedmioma juniorami, bo nie ma dwudziestu dwóch zawodników z pierwszego zespołu, to już nie jest strategia. To jest problem.

Polski kontekst: czego może się nauczyć nasza liga

To może zabrzmieć dziwnie w tekście o hiszpańskim klubie, ale warto to powiedzieć. Osasuna to dokładnie ten model, o którym w Polsce mówi się od lat, a którego prawie nikt nie realizuje. Klub należący do kibiców, z silną akademią, ze stadionem będącym twierdzą i z budżetem, który się spina.

Bez bogatego właściciela. Bez cudów. I ten klub gra ósmy sezon z rzędu w najlepszej lidze świata, dochodzi do finałów Pucharu Króla i wychowuje zawodników, których potem kupują więksi.

Osasuna nie jest doskonała — ten sezon pokazał to dobitnie. Ale pokazuje, że da się istnieć na najwyższym poziomie bez sprzedawania duszy.

Warto ją obserwować. Nawet z Polski.

FAQ

Które miejsce zajęła Osasuna w sezonie 2025/26?

Siedemnaste w La Liga, z 42 punktami. Utrzymała się dzięki bilansowi bezpośrednich meczów, kosztem Mallorki.

Kto jest trenerem Osasuny?

Luis Miguel Ramis, od 10 czerwca 2026 roku. Zastąpił zwolnionego Alessio Lisciego.

Dlaczego Osasuna zwolniła Lisciego?

Mimo utrzymania klub uznał, że fatalna końcówka sezonu przekreśliła cały dorobek. Włoch został zwolniony 48 godzin po zapewnieniu bezpieczeństwa, mimo roku kontraktu.

Kto był najlepszym strzelcem Osasuny?

Ante Budimir — 17 goli w La Liga. To trzeci wynik w całej lidze, po Mbappé i Muriqim.

Kiedy zaczyna się sezon 2026/27?

W weekend 15-16 sierpnia. Osasuna zainauguruje rozgrywki wyjazdowym meczem z Celtą Vigo.

Gdzie gra Osasuna?

Na stadionie El Sadar w Pampelunie, o pojemności ponad 23 tysięcy miejsc.

Ile sezonów z rzędu Osasuna gra w La Liga?

Nadchodzący będzie ósmym z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Analiza: co te rankingi naprawdę mówią o Osasunie

Można spojrzeć na siedemnaste miejsce i powiedzieć: utrzymali się, cel osiągnięty. To prawda — ale tylko połowiczna.

  • Po pierwsze — to był sezon zmarnowanej szansy. Na pięć kolejek przed końcem Osasuna realnie walczyła o Europę. Skończyła, bijąc się o utrzymanie. Taki spadek formy nie zdarza się przypadkiem.
  • Po drugie — uzależnienie od Budimira jest niebezpieczne. Chorwat ma 34 lata. Za rok, dwa nie będzie strzelał siedemnastu goli. Klub musi znaleźć następcę, i to szybko.
  • Po trzecie — brak transferów niepokoi. Miesiąc przed startem ligi Ramis trenuje z siedmioma juniorami, bo nie ma kim wypełnić kadry. To nie jest sytuacja klubu, który planuje z wyprzedzeniem.
  • Po czwarte — utrata stabilności. Osasuna przez lata wygrywała cierpliwością. Teraz zwalnia trenerów jak każdy inny klub. To zaprzeczenie temu, co ją wyróżniało.
  • Po piąte — ranking, który się liczy. Nie chodzi o siedemnaste miejsce. Chodzi o to, że klub z Pampeluny, bez pieniędzy i bez gwiazd, wchodzi w ósmy sezon z rzędu w La Liga. W rankingu klubów, które robią najwięcej z najmniejszymi środkami, Osasuna wciąż jest w czołówce Hiszpanii.

Pytanie brzmi, jak długo jeszcze.

Co czeka Osasunę w nowym sezonie

Realistyczny cel? Spokojne utrzymanie. Trzynaste, czternaste miejsce. Bez nerwów w maju. Ambitniejszy? Powrót do roli drużyny, której nikt nie chce spotkać na El Sadar.

Do tego potrzeba trzech rzeczy: transferów, zdrowego Budimira i trenera, który dostanie więcej niż jeden sezon. Pierwszy sprawdzian już 16 sierpnia, w Vigo. Potem trzydzieści siedem kolejek, w których wszystko będzie musiało się poukładać.

Osasuna nie ma budżetu na błędy. Nigdy nie miała. I właśnie dlatego każdy jej sezon w La Liga jest małym cudem — takim, o którym w Pampelunie mówi się z dumą, a w reszcie Hiszpanii zbyt rzadko.

A ten sezon? Ten był cudem wywalczonym w ostatniej kolejce, dwoma punktami w bilansie bezpośrednim, przy sercach kibiców w gardłach.

Następnym razem warto to zrobić trochę spokojniej.

About Post Author

Alexander Nowak

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *

Rankingi Olimpia Elbląg Previous post Rankingi Olimpia Elbląg: 13. miejsce i nowy trener
Rankingi Dinamo Zagrzeb Next post Rankingi Dinamo Zagrzeb: dublet i droga do Ligi Mistrzów