Rankingi ŁKS Łomża — tabela, baraże i sezon 2026
Rankingi ŁKS Łomża po sezonie, który trzymał za gardło
Powiem szczerze — dawno żaden sezon w Łomży nie miał takiego napięcia. Biało-czerwoni przez cały rok pchali się do góry, a ostatnie tygodnie przypominały bardziej film sensacyjny niż spokojną kampanię trzecioligową. I właśnie dlatego rankingi ŁKS Łomża z sezonu 2025/2026 warto rozłożyć na czynniki pierwsze, bo za suchymi liczbami kryje się sporo emocji.
Zacznijmy od tego, co najważniejsze. ŁKS skończył rozgrywki na drugim miejscu w grupie 1 III ligi. Drugim! Z dorobkiem 71 punktów, kompletem 34 meczów za sobą i bilansem bramkowym, którego nie powstydziłby się żaden kandydat do awansu. A że klub akurat w 2026 roku świętuje stulecie istnienia, to apetyt na II ligę był naprawdę spory.
Rankingi ŁKS Łomża w tabeli grupy 1 — miejsce po miejscu
Najpierw fakty, czarno na białym. Grupa 1 trzeciej ligi to osiemnaście drużyn, od rezerw ekstraklasowych gigantów po lokalne ekipy z ambicjami. Łomżanie wpasowali się w sam czołówkę, a tabela końcowa wygląda tak:
| Lp. | Drużyna | M | Pkt | Z-R-P | Bramki |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Legia II Warszawa | 34 | 84 | 27-3-4 | 82-29 |
| 2 | ŁKS Łomża | 34 | 71 | 22-5-7 | 77-31 |
| 3 | Warta Sieradz | 34 | 71 | 21-8-5 | 64-34 |
| 4 | Wigry Suwałki | 34 | 65 | 20-5-9 | 64-43 |
| 5 | KS CK Troszyn | 34 | 57 | 17-6-11 | 75-47 |
| 6 | Wisła II Płock | 34 | 56 | 16-8-10 | 56-51 |
| 7 | Widzew II Łódź | 34 | 54 | 17-3-14 | 70-64 |
| 8 | Jagiellonia II Białystok | 34 | 49 | 14-7-13 | 46-45 |
| 9 | Lechia Tomaszów Mazowiecki | 34 | 47 | 13-8-13 | 64-55 |
| 10 | Ząbkovia Ząbki | 34 | 44 | 13-5-16 | 72-64 |
| 11 | Świt Nowy Dwór Mazowiecki | 34 | 41 | 12-5-17 | 51-66 |
| 12 | Mławianka Mława | 34 | 40 | 11-7-16 | 55-59 |
| 13 | Olimpia Elbląg | 34 | 38 | 10-8-16 | 45-61 |
| 14 | GKS Wikielec | 34 | 37 | 10-7-17 | 40-54 |
| 15 | Broń Radom | 34 | 36 | 9-9-16 | 40-57 |
| 16 | GKS Bełchatów | 34 | 34 | 9-7-18 | 50-76 |
| 17 | KS Wasilków | 34 | 25 | 7-4-23 | 40-79 |
| 18 | Znicz Biała Piska | 34 | 15 | 4-3-27 | 27-103 |
Zwróć uwagę na jeden szczegół, bo to on robi tu całą robotę. ŁKS i Warta Sieradz skończyły z identycznym dorobkiem — po 71 oczek. Remis w punktach, a jednak Łomża wyżej. Dlaczego? Bo o lokacie zadecydowały mecze bezpośrednie, a w tym małym dwumeczu biało-czerwoni byli lepsi. Na wyjeździe wygrali w Sieradzu 2:1, u siebie zremisowali 1:1. Cztery punkty z sześciu możliwych i Warta musiała przełknąć drugie miejsce na pocieszenie.
Mistrzem grupy została Legia II Warszawa i tu trzeba uczciwie przyznać — stołeczne rezerwy były klasę wyżej, 84 punkty mówią same za siebie. Tyle że zespoły rezerwowe nie awansują, więc realna walka o II ligę toczyła się gdzie indziej. I właśnie tu ŁKS miał swoje pięć minut.
Co ciekawe, mistrza Łomżanie ogrywali jak chcieli. U siebie 3:0, na wyjeździe bezbramkowy remis — komplet czterech punktów z dwumeczu z najlepszą drużyną grupy. Niby drobiazg, a pokazuje, że w dobrym dniu ta ekipa potrafiła zatrzymać każdego.
Drugie miejsce, które smakowało słodko i gorzko
Wicemistrzostwo brzmi dumnie, ale droga do niego była wyboista. Łomżanie do ostatniej kolejki nie mieli pewności, czy utrzymają barażową pozycję. Wystarczyło potknięcie, a Warta Sieradz czaiła się tuż za plecami.
I wtedy przyszedł ten mecz. Ostatnia kolejka, u siebie, Mławianka Mława. ŁKS wygrał 2:1, Warta swoje też ugrała, ale to nie miało już znaczenia — Łomża dowiozła drugie miejsce rzutem na taśmę. Stadion oszalał, bo każdy wiedział, co to oznacza: przepustkę do baraży o II ligę.
| Kategoria | Wynik |
|---|---|
| Rozegrane mecze | 34 |
| Punkty | 71 |
| Bilans (Z-R-P) | 22-5-7 |
| Bramki zdobyte/stracone | 77-31 |
| Różnica bramek | +46 |
| Miejsce w tabeli | 2 (wicemistrz grupy) |
| Forma u siebie | 12-3-2 |
| Forma na wyjeździe | 10-2-5 |
| Król strzelców grupy | Hubert Antkowiak |
| Trener | Maciej Tarnogrodzki |
| Baraż I rundy | ŁKS Łomża 2:3 Górnik Polkowice |
Te 77 bramek robi wrażenie — drugi najlepszy atak w grupie, zaraz za Legią II. A przy tym tylko 31 puszczonych goli, więc i z tyłu było solidnie. Tak się buduje drużynę z górnej półki.

Kilka rzeczy, które zdecydowały o tak udanej kampanii:
- Forteca na Zjeździe 18 — u siebie ŁKS przegrał ledwie dwa razy na siedemnaście spotkań. Atut nie do przecenienia.
- Skuteczność w bezpośrednich starciach z rywalami z czołówki, łącznie z kompletem punktów z Legią II.
- Regularność — żadnej dłuższej zapaści, tylko spokojne dowożenie punktów kolejka po kolejce.
- Napastnik w formie życia, który ładował bramki niemal na zawołanie.
Hubert Antkowiak i armata, która grzała siatkę
Każda dobra drużyna ma swojego egzekutora. W Łomży tę rolę wziął na siebie Hubert Antkowiak — zawodnik, który do klubu trafił jeszcze w styczniu 2024 roku z NKP Podhale, a w minionym sezonie rozkręcił się na całego.
Korona króla strzelców całej grupy 1 trafiła właśnie do niego. To nie jest błaha statystyka. Bycie najlepszym snajperem w stawce osiemnastu drużyn, z których kilka grało naprawdę ofensywny futbol, mówi o klasie i regularności. Antkowiak ciągnął ten atak, dokładał gole w kluczowych momentach i nieraz wyciągał punkty z meczów, które wisiały na włosku.
Pamiętasz to 6:4 z Widzewem II Łódź? Antkowiak dorzucił tam dublet. Albo wcześniejsze trafienia w pojedynkach z Wartą czy Wasilkowem — ten gość po prostu wiedział, gdzie ma stać i kiedy uderzyć. Dla rankingów ŁKS Łomża jego nazwisko jest kluczowe, bo bez tych goli rozmawialibyśmy dziś o spokojnym środku tabeli, a nie o barażach.
Haczyk? No właśnie. Po sezonie Antkowiak pożegnał się z klubem. O tym jednak za chwilę.
Licencja, której najpierw nie było
Tu zaczyna się część, przez którą kibice w Łomży posiwieli o kilka tygodni za wcześnie.
Pod koniec maja, tuż przed ostatnią kolejką, Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN wydała komunikat. I był to cios. ŁKS Łomża nie otrzymał licencji na grę w Betclic 2. lidze w sezonie 2026/2027. Powód brzmiał poważnie — liczne braki w zakresie prawie wszystkich kryteriów, które uniemożliwiły weryfikację zdolności klubu do gry na zapleczu pierwszej ligi.
Wyobraź sobie tę sytuację. Drużyna walczy na boisku o awans, a okazuje się, że nawet wygrane baraże mogłyby nic nie dać, bo papierów brakuje. Razem z Łomżą bez licencji w pierwszej instancji zostały też Chełmianka Chełm, Wikęd Luzino i Zawisza Bydgoszcz. Towarzystwo średnio do śmiechu.
Klub się jednak nie poddał. Złożył odwołanie, uzupełnił dokumentację i czekał na werdykt drugiej instancji. I tu dobra wiadomość — 2 czerwca Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych PZPN przyznała ŁKS-owi licencję na grę w Betclic 2. lidze. Owszem, z nadzorem finansowym i infrastrukturalnym, a do tego z karą 10 tysięcy złotych za naruszenie jednego z kryteriów licencyjnych. Ale licencja była w kieszeni.
Krótko mówiąc, biało-czerwoni mogli już bez obaw skupić się na tym, co robią najlepiej — grze w piłkę. O awansie miało zadecydować boisko, nie biurko. I to chyba najsprawiedliwsze rozwiązanie, jakie można sobie wyobrazić.
Rankingi ŁKS Łomża a baraże o II ligę
No dobra, czas na finał tej opowieści. Bo wicemistrzostwo grupy w III lidze nie daje automatycznego awansu — trzeba przejść przez baraże, a te w tym sezonie miały dość bezwzględne zasady.
Rzecz w tym, że pierwsza runda to był jeden mecz. Jeden. Przegrany odpada, wygrany gra dalej. Żadnego dwumeczu, żadnej drugiej szansy. Rankingi ŁKS Łomża w tej fazie zależały więc od dziewięćdziesięciu minut, a nie od całego sezonu. Brutalne, ale takie są reguły.
Rywal? Górnik Polkowice, wicemistrz grupy trzeciej, ekipa z ekstraklasową przeszłością i kilkoma ogranymi nazwiskami w składzie. Mecz zaplanowano na środę 3 czerwca 2026 roku, na stadionie przy ulicy Zjazd, o symbolicznej godzinie 19:26 — ukłon w stronę roku założenia klubu. Łomża szykowała się na komplet publiczności i piekielny doping.
I był doping. Były emocje. Tylko końcówka okazała się okrutna.
Górnik wyszedł na prowadzenie po golu Kacpra Żendełka w 26. minucie. Po przerwie Marcin Stromecki wyrównał dla ŁKS-u w 48. minucie i zrobiło się gorąco. Niestety, Szymon Skrzypczak w 53. minucie znów dał gościom prowadzenie, a Żendełek skompletował dublet w 74. minucie. Łomżanie rzucili się do odrabiania strat, Tymoteusz Klupś trafił w 90. minucie na 2:3 i przez moment cały stadion uwierzył w cud. Zabrakło jednak czasu. Górnik Polkowice wygrał 3:2 i to on awansował do kolejnej rundy.
Tak właśnie marzenie o II lidze na stulecie klubu prysło w jeden wieczór.
Najważniejsze fakty z tego barażu w pigułce:
- Wynik: ŁKS Łomża 2:3 Górnik Polkowice, środa 3 czerwca 2026.
- Bramki dla ŁKS: Marcin Stromecki (48′) i Tymoteusz Klupś (90′).
- Bramki dla Górnika: Kacper Żendełek (26′, 74′) i Szymon Skrzypczak (53′).
- Format: jeden mecz, przegrany kończy sezon.
- Skutek: ŁKS zostaje w III lidze, Górnik gra dalej o awans.
Boli? Pewnie, że boli. Ale spójrzmy na to inaczej — żeby w ogóle zagrać o taką stawkę, trzeba było najpierw przejść maraton trzydziestu czterech kolejek i wyprzedzić kilkanaście drużyn. To samo w sobie jest sukcesem.
Forteca na Zjeździe 18
Wróćmy na chwilę do tego, co działo się przy ulicy Zjazd przez cały sezon, bo to fundament całej kampanii.
Dwanaście zwycięstw, trzy remisy i tylko dwie porażki u siebie. Bilans bramkowy na własnym boisku? 45:15. To są liczby drużyny, która naprawdę czuła się jak u siebie w domu. Rywale przyjeżdżali do Łomży i wiedzieli, że łatwo nie będzie.
Atmosfera robiła swoje. Kibice biało-czerwonych potrafią zrobić kocioł, a piłkarze odwdzięczali się grą do przodu. W takim otoczeniu nawet faworyci się gubili — patrz wspomniane 3:0 z Legią II czy pewne ogrywanie ekip ze środka tabeli. Dom to była tarcza tego ŁKS-u i jeden z głównych powodów, dla których w rankingach sezonu Łomża wylądowała tak wysoko.
Na wyjeździe szło odrobinę gorzej, choć dziesięć zwycięstw w trasie to wciąż solidny wynik. Po prostu w gościach każdy mecz był bardziej wyrównany, a punkty trzeba było wyrywać.
Co dalej z biało-czerwonymi?
Koniec sezonu to zawsze czas pożegnań, a w Łomży lista nazwisk okazała się dłuższa, niż wielu by chciało.
Z klubem rozstał się przede wszystkim Hubert Antkowiak — król strzelców grupy, czyli ktoś, kogo zastąpić będzie wyjątkowo trudno. Drużynę opuścili też Piotr Witasik, Adrian Olszewski, Józef Chorosiński, Dawid Dzięgielewski, Marcin Kluska i Cezary Sauczek. Sporo zmian, sporo nowych zadań przed sztabem.
Lista odchodzących po sezonie:
- Hubert Antkowiak — król strzelców grupy 1, lider ofensywy.
- Piotr Witasik — doświadczenie w defensywie.
- Adrian Olszewski.
- Józef Chorosiński.
- Dawid Dzięgielewski.
- Marcin Kluska.
- Cezary Sauczek.
Co to oznacza dla przyszłości? Że latem trzeba odbudować skład i ułożyć drużynę praktycznie na nowo wokół tych, którzy zostają. Trener Maciej Tarnogrodzki ma materiał do pracy — w końcu szkielet, który dał wicemistrzostwo, nie zniknął w całości. Ale uzupełnienie ataku po stracie najlepszego snajpera to zadanie numer jeden.
Z drugiej strony — ŁKS ma licencję na II ligę przyznaną już raz, ma stadion, ma kibiców i ma świeżo zdobyte doświadczenie barażowe. To kapitał, którego nie da się kupić. Jubileusz stulecia minął bez awansu, ale przecież historia tego klubu sięga 1926 roku i przetrwała niejedną gorszą chwilę. Następny sezon to nowe rozdanie i nowa szansa, żeby wrócić tam, gdzie biało-czerwoni byli o jeden mecz.
Bo umówmy się — drużyna, która kończy z 71 punktami i drugim atakiem ligi, nie spada nagle w niebyt. Fundament jest. Trzeba go tylko domurować.
Krótkie podsumowanie sezonu
Gdyby ktoś poprosił mnie o jedno zdanie: ŁKS Łomża rozegrał świetny sezon, dowiózł wicemistrzostwo grupy, ale o awans potknął się w najgorszym możliwym momencie. Słodko-gorzko, jak to w piłce bywa.
Rankingi ŁKS Łomża z kampanii 2025/2026 zapamiętamy jako bardzo udane — drugie miejsce, król strzelców w składzie, wygrana licencyjna walka i baraż, który mógł się skończyć inaczej dosłownie o jedno trafienie. Kibice mają prawo być dumni i zarazem trochę głodni, bo ten zespół pokazał, że stać go na centralny szczebel rozgrywek.
Teraz piłka jest po stronie działaczy i trenera. Lato będzie pracowite.

FAQ
Na jakim miejscu ŁKS Łomża zakończył sezon 2025/2026?
Biało-czerwoni zajęli drugie miejsce w grupie 1 III ligi z dorobkiem 71 punktów, wyprzedzając Wartę Sieradz dzięki lepszym meczom bezpośrednim.
Czy ŁKS Łomża awansował do II ligi?
Nie. Łomżanie przegrali pierwszy mecz barażowy z Górnikiem Polkowice 2:3 i pozostali w III lidze na kolejny sezon.
Kto był najlepszym strzelcem drużyny?
Hubert Antkowiak, który zdobył koronę króla strzelców całej grupy 1 III ligi. Po sezonie opuścił klub.
O co chodziło z licencją na II ligę?
Najpierw Komisja ds. Licencji PZPN odmówiła ŁKS-owi licencji z powodu braków w dokumentacji. Po odwołaniu Komisja Odwoławcza przyznała ją z nadzorem finansowym i infrastrukturalnym oraz karą 10 tysięcy złotych.
Jaki był wynik meczu barażowego z Górnikiem Polkowice?
ŁKS Łomża przegrał 2:3. Dla Łomży trafili Marcin Stromecki i Tymoteusz Klupś, a dla Górnika dublet Kacpra Żendełka i gol Szymona Skrzypczaka.
Kto prowadził ŁKS Łomża w tym sezonie?
Drużynę prowadził trener Maciej Tarnogrodzki, pod którego wodzą biało-czerwoni wywalczyli wicemistrzostwo grupy.
Gdzie ŁKS Łomża rozgrywa mecze domowe?
Na stadionie miejskim przy ulicy Zjazd 18 w Łomży, w skrócie nazywanym przez kibiców «Z18».