Rankingi Miedź Legnica — tabela i forma sezonu 25/26
Rankingi Miedź Legnica, czyli sezon pełen huśtawki nastrojów
Są takie sezony, których nie da się streścić jednym zdaniem. Miniony rok w wykonaniu legniczan to dokładnie taki przypadek. Start fatalny, środek obiecujący, a finisz? Słodko-gorzki, jak kawa bez cukru wypita na trybunie w listopadowy wieczór. Jeśli śledzisz rankingi Miedź Legnica, to dobrze wiesz, o czym mówię. Ta drużyna potrafi w jednym miesiącu rozkochać w sobie kibica, a w kolejnym przyprawić go o porządny ból głowy.
Usiądźmy więc na chwilę i rozłóżmy ten sezon na czynniki pierwsze. Bez owijania w bawełnę, bez koloryzowania. Po prostu tak, jak było.
Bo prawda jest taka, że Miedzianka znów otarła się o coś większego i znów odbiła się od ściany w ostatnim możliwym momencie. A to boli bardziej niż spokojne miejsce w środku tabeli. Wiesz, jak to jest — im bliżej marzenia, tym mocniejszy zgrzyt, gdy się rozsypie.
Skąd przyszła Miedź? Krótka lekcja historii znad Kaczawy
Zanim przejdziemy do tabelek i statystyk, mała dygresja. Bo bez kontekstu trudno zrozumieć, dlaczego w Legnicy każdy sezon w drugiej lidze traktowany jest jak walka o honor.
Klub powstał we wrześniu 1971 roku, na bazie wcześniejszego MZKS Legnica. Zielono-niebiesko-czerwoni, pieszczotliwie zwani Miedzianką, mają w gablocie coś, czym mogą się pochwalić nieliczni — Puchar Polski z 1992 roku. Wtedy, na stadionie Legii w Warszawie, ekipa z Dolnego Śląska pokonała Górnika Zabrze w rzutach karnych. Trofeum otworzyło drzwi do europejskich pucharów. Niezły wyczyn jak na klub z mniejszego miasta, prawda?
Potem przyszły lata tułaczki po niższych ligach. Debiut w Ekstraklasie zaliczyła Miedź w sezonie 2018/2019, ale na elitarnym poziomie utrzymała się tylko rok. Powrót w rozgrywkach 2022/23 i znów ta sama historia — jeden sezon i z powrotem na zaplecze. Od tamtej pory Miedzianka tkwi w 1 lidze i próbuje wrócić tam, gdzie jej zdaniem jest jej miejsce.
A teraz, w 2026 roku, klub świętuje 55-lecie. Okrągła rocznica, specjalny jubileuszowy herb z datami «1971» i «2026», nawet złota, monochromatyczna wersja tarczy. Ładny akcent. Szkoda tylko, że nie udało się go przypieczętować awansem.
Tabela końcowa 1 ligi, czyli gdzie wylądowała Miedzianka
Przejdźmy do konkretów. Sezon zasadniczy Betclic 1 Ligi 2025/2026 zakończył się dla legniczan na ósmym miejscu. Brzmi przeciętnie? Niby tak, ale diabeł tkwi w szczegółach.
Miedź zgromadziła 52 punkty i do barażowej szóstki zabrakło jej… jednego oczka. Jednego! Polonia Warszawa, która wskoczyła na szóstą pozycję, miała 53 punkty i to ona pojechała walczyć o Ekstraklasę. Ruch Chorzów, siódmy, zatrzymał się na tych samych 53 punktach. Różnica między marzeniem a rozczarowaniem była więc cieńsza niż linia boczna.
Spójrz, jak wyglądała czołówka po 34 kolejkach:
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Punkty | Bilans bramek |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Wisła Kraków | 34 | 71 | 72-32 |
| 2 | Śląsk Wrocław | 34 | 62 | 69-47 |
| 3 | Wieczysta Kraków | 34 | 57 | 70-47 |
| 4 | Chrobry Głogów | 34 | 55 | 48-36 |
| 5 | ŁKS Łódź | 34 | 54 | 56-48 |
| 6 | Polonia Warszawa | 34 | 53 | 52-49 |
| 7 | Ruch Chorzów | 34 | 53 | 54-46 |
| 8 | Miedź Legnica | 34 | 52 | 52-53 |
Bezpośredni awans do Ekstraklasy wywalczyły Wisła Kraków i Śląsk Wrocław. O dwie ostatnie barażowe przepustki biło się aż pięć ekip: Ruch Chorzów, ŁKS Łódź, Polonia Warszawa, Puszcza Niepołomice i właśnie Miedź. Pięć drużyn, dwa miejsca. Matematyka bezlitosna.
Z drugiej strony stawki pożegnały się z 1 ligą trzy zespoły — GKS Tychy, Znicz Pruszków i Górnik Łęczna. Tak więc o spadek Miedzianka martwić się nie musiała ani przez moment wiosną. I to już jakaś pociecha, biorąc pod uwagę, jak ten sezon się zaczynał.

Rankingi Miedź Legnica w liczbach — twardy bilans
Liczby nie kłamią, a w przypadku tego sezonu opowiadają ciekawą historię. Rankingi Miedź Legnica pokazują drużynę, która u siebie była potęgą, a na wyjazdach — cóż, tu już bywało różnie. Bardzo różnie.
Popatrz na ten rozjazd:
| Lokalizacja | Zwycięstwa | Remisy | Porażki | Bramki |
|---|---|---|---|---|
| U siebie | 10 | 4 | 3 | 31-19 |
| Na wyjeździe | 5 | 3 | 9 | 21-34 |
| Łącznie | 15 | 7 | 12 | 52-53 |
Widzisz, gdzie leży pies pogrzebany? Na Stadionie im. Orła Białego Miedź grała jak natchniona — dziesięć wygranych, ledwie trzy porażki. Twierdza pełną gębą. Ale jak tylko piłkarze wsiadali do autokaru, czar pryskał. Dziewięć porażek na wyjazdach to za dużo, by myśleć o awansie. Po prostu za dużo.
I tu mamy sedno problemu. Gdyby Miedzianka zdobyła w delegacji choćby kilka punktów więcej, rozmawialibyśmy dziś o barażach, a nie o tym, co mogło być. Ujemny bilans bramkowy (52-53) też mówi swoje — ten zespół potrafił strzelać, ale defensywa zbyt często puszczała pawia w decydujących momentach.
Co poszło nie tak, czyli baraże, które uciekły o włos
Cofnijmy się do początku. Bo żeby docenić, jak daleko zaszła ta Miedź, trzeba pamiętać, z jakiego dołka się wygrzebała.
Sezon zaczął się od katastrofy. Po trzech kolejkach drużyna miała na koncie zero punktów. Zero. Tkwiła w strefie spadkowej, a kibice już szykowali się na najgorsze. Trener Wojciech Łobodziński, który rok wcześniej dociągnął zespół do finału baraży (przegranego z Wisłą Płock), tym razem pożegnał się z posadą błyskawicznie. Karuzela trenerska w Legnicy ruszyła kolejny raz.
I wtedy na scenę wkroczył Janusz Niedźwiedź. O nim za chwilę, bo to osobny rozdział.
Najważniejsze jest to, że wiosną Miedź wyglądała zupełnie inaczej. Grała odważniej, mądrzej w defensywie, a do ostatniej kolejki liczyła się w walce o szóstkę. W finałowej serii gier legniczanie zrobili swoje — pokonali u siebie Puszczę Niepołomice 2:1. Ale radości nie było. Bo równolegle wygrał ŁKS Łódź, i marzenia o Ekstraklasie trzeba było odłożyć na kolejny rok.
To był mecz pełen walki i zwrotów akcji, który idealnie podsumował cały, chimeryczny sezon. Zrobili, co do nich należało, a i tak zabrakło. Czasem futbol bywa okrutny.
Niedźwiedź wchodzi do gry — nowy szeryf w mieście
Powiedzmy sobie szczerze — gdyby nie Janusz Niedźwiedź, ten tekst mógłby brzmieć zupełnie inaczej. Może nawet pisalibyśmy o walce o utrzymanie zamiast o ucieczce barażom o włos.
44-letni szkoleniowiec przejął zespół w sierpniu 2025 roku, gdy Miedź leżała na deskach z zerowym dorobkiem punktowym. Wprowadził swój autorski system z trzema obrońcami i wahadłowymi, ustawienie 3-4-2-1, i krok po kroku poukładał drużynę. Efekt? Miedzianka przestała być chłopcem do bicia.
A facet wie, co robi. Jego trenerskie CV robi wrażenie:
- Stal Rzeszów (2018/2019) — awans do II ligi z najtrudniejszego poziomu, w pokonanym polu zostawił takie ekipy jak Motor Lublin czy Hutnik Kraków.
- Górnik Polkowice (2020/2021) — dominacja w lidze, 76 punktów w 36 meczach i sześć oczek przewagi nad drugim w tabeli.
- Widzew Łódź (2021/2022) — bezpośredni awans do Ekstraklasy, a potem rewelacyjna jesień w elicie na trzeciej pozycji.
- Ruch Chorzów i Stal Mielec — gaszenie pożarów w klubach pogrążonych w kryzysie.
Widzisz schemat? Niedźwiedź to specjalista od dwóch rzeczy: odbudowy zespołów w kryzysie i awansów. W Legnicy dostał na razie to pierwsze zadanie. Czas pokaże, czy dostanie szansę na drugie.
Najważniejsza wiadomość dla kibiców przyszła pod koniec maja. Klub ogłosił, że trener zostaje na sezon 2026/2027. Koniec giełdy nazwisk, koniec nerwowych ruchów. Działacze z Dolnego Śląska postawili na stabilizację — i, szczerze mówiąc, to chyba pierwszy raz od dawna, gdy Miedź podjęła tak rozsądną decyzję. Bo przez lata ten klub płacił słone frycowe za ciągłe zmiany na ławce.
Mecze, które kibice zapamiętają najdłużej
Sezon Miedzi to była prawdziwa sinusoida. Raz w górę, raz w dół, a czasem oba kierunki w ciągu jednego tygodnia. Oto kilka spotkań, które warto zapamiętać:
- Miedź Legnica 6:1 GKS Tychy (17. kolejka) — istna kanonada, festiwal goli i wieczór, który legniczanie wspominają z uśmiechem.
- Miedź Legnica 3:1 Śląsk Wrocław (14. kolejka) — ograny późniejszy wicemistrz 1 ligi, trafili Stanclik, Petrović i Kwiecień.
- Wisła Kraków 3:2 Miedź Legnica — przegrana z mistrzem rozgrywek po zaciętym boju, dwa gole gości dały nadzieję do końca.
- Miedź Legnica 0:1 Chrobry Głogów — mecz, w którym brakło skuteczności, a rywal z Głogowa pomaszerował po baraże.
- Miedź Legnica 2:1 Puszcza Niepołomice (34. kolejka) — zwycięstwo na pożegnanie sezonu, niestety bez happy endu.
Najlepsze trafienia padały łupem między innymi Kwietnia, Bochnaka czy Zvonimira Petrovicia. Ofensywa potrafiła błysnąć, o czym świadczy te 52 gole w lidze. Problem w tym, że tył drużyny często rozdawał prezenty. I tu wracamy do tego nieszczęsnego bilansu na wyjazdach.
Rankingi Miedź Legnica a marzenia o Ekstraklasie
No dobra, ale co dalej? Bo przeszłość już za nami, a kibice chcą wiedzieć, czy jest na co czekać. I tu rankingi Miedź Legnica przestają być tylko suchą statystyką, a stają się punktem wyjścia do rozmowy o przyszłości.
Sytuacja wygląda tak. Po pierwsze, Miedź ma trenera z pomysłem i, co rzadkie w Legnicy, ma go również na kolejny sezon. Niedźwiedź dostanie pełny okres przygotowawczy, żeby zbudować kadrę «pod siebie». To ogromna różnica w porównaniu z sytuacją, gdy przejmował zespół w biegu, w trakcie ligowej zawieruchy.
Po drugie, przed pionem sportowym pracowite lato. Trzeba przewietrzyć szatnię, pożegnać drogich i nieefektywnych graczy, sprowadzić takich, którzy pasują do wymagającego stylu trenera. Bo jedno jest pewne — jeśli Legnica chce w 2027 roku znów myśleć o Ekstraklasie, sama kontynuacja nie wystarczy. Potrzeba wzmocnień. Konkretnych.
Po trzecie, mentalność. Niedźwiedź zna smak awansu z zaplecza elity i wie, jak buduje się zespoły z głowami zwycięzców. To akurat jego znak rozpoznawczy. Pytanie brzmi, czy zawodnicy odwdzięczą się na boisku. Bo trener, jak wiadomo, sam nie biega.
Jedna z legnickich analiz po sezonie ujęła to celnie — zatrzymanie Niedźwiedzia to zwycięstwo zdrowego rozsądku. I trudno się z tym nie zgodzić. Stabilizacja to fundament, na którym można coś zbudować. Reszta zależy od pieniędzy, transferów i odrobiny szczęścia, którego w tym sezonie wyraźnie zabrakło.
Lato pełne sparingów — tak Miedź szykuje się na nowy sezon
Skoro mowa o przyszłości, zerknijmy na to, jak Miedzianka spędza letnie przygotowania. Bo terminarz sparingów mówi sporo o ambicjach.
Piłkarze wrócili do treningów 18 czerwca — najpierw badania, testy motoryczne, pomiary, cała ta nieprzyjemna, ale konieczna część każdego okienka. Potem na murawę. A program meczów kontrolnych jest naprawdę solidny:
- KS Łomnica (20 czerwca) — pierwszy sprawdzian na wyjeździe, przy okazji jubileuszu 25-lecia gospodarzy.
- Zagłębie Lubin (27 czerwca) — pierwsza poważna weryfikacja z ekstraklasowiczem, lokalne derby w przyjacielskiej odsłonie.
- GKS Katowice (1 lipca) — rywal szykujący się do gry w europejskich pucharach.
- Świt Szczecin i Lechia Zielona Góra — dwa sparingi jednego dnia na zakończenie obozu w Szamotułach.
- Piast Gliwice oraz czeski Baník Ostrawa — mocne nazwiska na dokładkę.
- Chojniczanka Chojnice (18 lipca) — ostatni test, połączony z prezentacją drużyny przed kibicami.
Siedem sparingów, w tym z trzema ekstraklasowiczami i zagranicznym rywalem. Plan ambitny, nie ma co. Obóz w Szamotułach od 29 czerwca do 4 lipca ma być punktem zwrotnym przygotowań. A pierwsza kolejka nowego sezonu Betclic 1 Ligi czeka pod koniec lipca.
Niedźwiedź wytyczył cztery główne cele na lato: szybkie wkomponowanie nowych graczy, korekty we wszystkich fazach gry, podniesienie intensywności oraz konsolidacja zespołu. Brzmi jak plan człowieka, który wie, czego chce. Teraz tylko trzeba to przełożyć na ligowe punkty — najlepiej te zdobywane poza Legnicą.
Słowo na koniec, zanim przejdziemy do pytań
Jak więc ocenić ten sezon? Powiem tak — to była huśtawka, ale taka, która budzi nadzieję. Miedź zaczęła od dna, podniosła się i do samego końca biła się o coś więcej. Ósme miejsce z jednopunktową stratą do baraży boli, ale to zupełnie inny rodzaj bólu niż walka o utrzymanie. To ból ambicji, nie rozpaczy.
A na horyzoncie 55-lecie klubu, trener z planem i lato pełne pracy. Czy to wystarczy, by w przyszłym roku rankingi Miedź Legnica wyglądały lepiej? Tego nikt dziś nie wie. Ale jeśli Legnica utrzyma obecny kurs i wzmocni skład tam, gdzie trzeba, to powrót do walki o czołówkę jest jak najbardziej realny.
Jedno jest pewne — znad Kaczawy znów wieje optymizmem. A to w tym klubie nie zdarza się tak często.

Najczęściej zadawane pytania
Na którym miejscu skończyła Miedź Legnica sezon 2025/2026?
Miedzianka zajęła ósme miejsce w tabeli Betclic 1 Ligi z dorobkiem 52 punktów, tracąc tylko jedno oczko do barażowej szóstki.
Dlaczego Miedź nie zagrała w barażach o Ekstraklasę?
Zabrakło jednego punktu. Polonia Warszawa wskoczyła na szóstą pozycję z 53 punktami, eliminując legniczan z gry o awans w ostatniej kolejce.
Kto jest trenerem Miedzi Legnica?
Drużynę prowadzi Janusz Niedźwiedź, który przejął zespół w sierpniu 2025 roku i pozostanie na stanowisku także w sezonie 2026/2027.
Kto awansował z 1 ligi do Ekstraklasy?
Bezpośredni awans wywalczyły Wisła Kraków i Śląsk Wrocław. O dwa kolejne miejsca walczyły w barażach ekipy z pozycji od trzeciej do szóstej.
Jaki był bilans Miedzi u siebie i na wyjazdach?
Na własnym stadionie Miedź była twierdzą — dziesięć zwycięstw i tylko trzy porażki. Na wyjazdach wypadła znacznie słabiej, notując aż dziewięć przegranych.
Jakie sukcesy ma w historii Miedź Legnica?
Największym osiągnięciem klubu jest zdobycie Pucharu Polski w 1992 roku po wygranej z Górnikiem Zabrze. Miedź dwukrotnie grała też w Ekstraklasie.
Kiedy rusza nowy sezon Miedzi Legnica?
Pierwsza kolejka Betclic 1 Ligi w sezonie 2026/2027 zaplanowana jest na ostatni weekend lipca, a wcześniej Miedź rozegra siedem sparingów.